-
Za szczęśliwe rozwiązanie
Jutro mam termin porodu. Ciąża była trudna, ponieważ miałam komplikacje i w zasadzie brak pomocy… Miałam dużo stresu, dzisiaj dzwoniłam do brata i siostry, ale do dziś każdy wykręca się od zajęcia choćby przez chwilę dwójką moich dzieci, które już są na tym świecie. Jest mi bardzo przykro i mam żal do ludzi, czuję że urodzę pojutrze, ewentualnie dziś. Wypada mi macica, codziennie niesamowicie kłuje krocze. Nie mam kiedy odpocząć, bo są wakacje i dzieci były non stop przy mnie, jestem wycieńczona. Chciałabym ten trzeci raz urodzić naturalnie, i by moja córka była zdrowa. Proszę Boże i przede wszystkim Jezu Chryste o tę łaskę. Proszę Was o modliwe, zawrzyjcie w niej prośbę, by ból był do zniesienia, by personel był pomocny, a dziecko mniejsze wagowo niż moje chłopaki. Zrezygnowałam z indukcji, ponieważ tym bardziej nie miałam z kim dzieci zostawić, i obawiałam się komplikacji.Mam nadzieję, że podjęłam słuszną decyzję. Czuję, że ciało się przygotowuje szczególnie na końcu, i wiem że rozwiązanie jest tuż tuż. Dziękuję za każdą modlitwę płynąca z serca.