-
Za Rozalię a także moją sytuację podobną.
Za Rozalię,która napisała długie świadectwo w formie wiersza.za rozwijanie talentów i pomyślnośc w nowej pracy i bezpieczeństwo emocjonalne przed osobami,które chcą zaszkodzić tak jak jej była szefowa.przy okazji wspomnę,ze ja mam taka relację z moją rodzoną mamą jak Ty miałaś z byłą szefowa.trudno w to uwierzyć bo chyba takie przypadki zdażają sie bardzo rzadko.i tu niewiele mozna zrobić.prosze o duchowa ochrone mnie przed dzialaniami destrukcyjnymi bo bardzo cierpie zarowno z powodow sprzed lat jak i dziejących sie na bierzaco.proszę o ochronę modlitewna.zwłaszcza podczas przygotowywania Świąt i w same Święta.gdy mialam 16 lat bylam wyszarpywana ze spotkan Ruchu Swiatło Zycie i ciagnieta po schodach za ramię przez moją mamę.potem kłamałam ze chodze do kolezanki a chodziłam do wspolnoty az w koncu po wielu walkach przestalam chodzic by mama przestala mnie gnebic bo juz nie mialam sily.i nie skonczylam formacji.zapisala mnie to klubu sportowego,gdzie przy strasznie glosnej muzyce trzeba bylo podskakiwac.w szatni lezaly gazety pornograficzne.powiedzialam to mamie,ze tam przychodzi młodziez i zeby to zglosila zeby je zabrali a mama byla oburzona powiedziala przyzwyczajaj sie.ze nie moze wszystkiego przede mna usuwac.nie chce miec wyrzutow sumienia ze skarze na moja mame.pamietam tez ze jako lekarstwo hormonalne przy dojrzewaniu akceptowala srodki antykoncepcyjne,ktore dawala lekarka,mimo moich protestow ze ja nie bede brala.prosze o uzdrowienie mnie i mojej mamy z wspomnianych zdazen i innych,ktorych nie opisalam.o uzdrowienie naszych relacji i o spowiedz mamy.wyrywala sie od Spowiedzi kiedys pamietam.